Darmowe, domowe testy na HIV [INFORMACJA]

Fundacja Edukacji Społecznej w Warszawie prowadzi kampanię społeczną "Koniec AIDS" w ramach której można samodzielnie wykonać test na obecność wirusa HIV we własnym domu.

Darmowa aplikacja graficzna dla podmiotów ekonomii społecznej oraz organizacji non-profit [INFORMACJA CANVA]

Canva - proste narzędzie internetowe do tworzenia grafik, dostępne jest za darmo w wersji premium dla podmiotów ekonomii społecznej oraz organizacji non-profit.

Natychmiastowa izolacja osób stosujących przemoc w rodzinie – nowe regulacje prawne [INFORMACJA]

Prezydent Andrzej Duda podpisał 19 maja ustawę antyprzemocową. Odtąd to nie ofiara, lecz sprawca przemocy domowej będzie musiał opuścić wspólny lokal.

"PFRON wspiera Ciebie" - pakiet rozwiązań dla osób z niepełnosprawnościami [INFORMACJA]

„PFRON wspiera Ciebie" to element rządowej Tarczy Antykryzysowej i pakiet rozwiązań dla osób z niepełnosprawnościami w okresie pandemii koronawirusa. Jednym z elementów wsparcia jest dofinansowanie kosztów domowej opieki nad tymi, którzy nie mogą korzystać ze zorganizowanych zajęć, np. w warsztatach terapii zajęciowej. Program zakłada przekazanie środków w wysokości 500 zł miesięcznie dla jednej osoby z niepełnosprawnością i wypłacanie ich przez trzy miesiące.

Znasz kogoś kto wspiera seniorów podczas epidemii? Zgłoś go do nagrody w konkursie „Pomorskie Dla Seniora”! [TERMIN DO 17.06!]

Epidemia COVID-19, to trudny czas dla wszystkich. Jedną z najbardziej zagrożonych grup są natomiast osoby powyżej 60 roku życia. Seniorzy należą bowiem do grupy wysokiego ryzyka zakażenia koronawirusem. W związku tym spora część osób starszych zmuszona została do bezwzględnego pozostania w domu. W wielu przypadkach osoby te z dnia na dzień zostały po prostu odcięte od świata.

Pomoc w radzeniu sobie z problemem alkoholowym w czasie epidemii COVID-19 [Informacja PARPA]

Wspólnota Anonimowych Alkoholików informuje wszystkie osoby, które poszukują pomocy w zdrowieniu z uzależnienia od alkoholu, że istnieje możliwość kontaktów i spotkań z członkami AA za pośrednictwem telefonu oraz Internetu.

Osobisty plan awaryjny - jak uchronić się przed przemocą domową podczas epidemii ? [WSKAZÓWKI RPO]

Rzecznik Praw Obywatelskich wraz z Fundacją Feminoteka, Centrum Praw Kobiet i Niebieską Linią, opracował "Osobisty plan awaryjny", czyli swego rodzaju poradnik dla osób doświadczających przemocy domowej.

Remonty i łatwiejszy dostęp. 4,5 mln zł na modernizację jednostek rehabilitacyjnych z Pomorza

Dofinansowanie uzyskają obiekty służące rehabilitacji, jak domy pomocy społecznej czy ośrodki szkolno-wychowawcze. Zamontowane zostaną windy i podjazdy la wózków. Dzięki inwestycjom dostęp do budynków będzie łatwiejszy, wygodniejszy i dostosowany do potrzeb.

Stanowisko PARPA w sprawie świadczenia pomocy członkom rodzin z problemem alkoholowym i problemem przemocy [REKOMENDACJE]

W czasie pandemii w szczególnej sytuacji znajdują się dzieci z rodzin z problemem alkoholowym, które nie mogą korzystać z pomocy udzielanej w świetlicach socjoterapeutycznych. Zawieszona jest również bezpośrednia forma pomocy w placówkach leczenia uzależnień, punktach konsultacyjnych, grupach terapeutycznych dla osób doświadczających przemocy domowej.

Dlaczego „integracja” nie integruje, czyli jak mówić o niepełnosprawnościach

Zdjęcie przedstawia ambasadorów Fundacji
Fot. Fundacja ING Dzieciom

Mamy wiele do zrobienia, jeśli chodzi o język, jakim opisujemy świat osób z niepełnosprawnościami. Przede wszystkim jako społeczeństwo musimy zrozumieć, dlaczego pewne określenia są niewłaściwe, a nie wykuwać na pamięć regułki – mówi Magdalena Kocejko, działaczka społeczna i badaczka niepełnosprawności.

 

Analizując język, jakim powinniśmy opisywać życie i sport osób z niepełnosprawnościami, należy skupić się przede wszystkim na tym, jaki sens niesie za sobą odpowiedni i rozsądny dobór słownictwa. Chociaż mogą pojawiać się opinie, że „poprawność polityczna jest przesadzona", język ma ogromny wpływ na otaczający nas świat. Nie tylko go opisuje, ale również kształtuje. – Mnie osobiście najbardziej denerwuje mówienie o osobach z niepełnosprawnościami w taki sposób, jakby potrzebowały wiecznie opieki i wsparcia ze strony świata, wskazujące na pochylanie się i użalanie nad nimi. Chodzi o określenia, które sprawiają, że nie widzimy człowieka, tylko jego niepełnosprawność. Tutaj należy wyróżnić takie słowa jak „podopieczny" czy „integracja". To drugie, choć pozornie wszystko wydaje się z nim w porządku, jest fałszywym przyjacielem. Mówiąc o integracji osób z niepełnosprawnościami automatycznie sugerujemy, że są oddzielone od społeczeństwa i potrzebne są jakieś niezwykłe działania, żeby stały się jednością z osobami bez niepełnosprawności. To automatycznie tworzy wokół nich barierę, tworzy segregację społeczną – mówi Kocejko.

 

Sport to nie „rehabilitacja"

Kapitan reprezentacji Polski w blind footballu i były przedstawiciel naszego kraju w pływaniu osób niewidomych na igrzyskach paraolimpijskich Marcin Ryszka słynie z dystansu do siebie. Z hasła „nie widzę przeszkód" uczynił swoje życiowe motto i z pogodą ducha jako dziennikarz przybliża odbiorcom tematykę sportu, w tym sportu osób z niepełnosprawnościami. Pomimo jego liberalnego podejścia do kwestii języka, niektóre rzeczy też go denerwują. ­– Najgorsze jest to, kiedy ktoś relacjonując na przykład zawody w blind footballu, zamiast pisać czy mówić o meczu, bramkach, paradach bramkarzy, to pierwsze pytanie zadaje o okoliczności utraty wzroku i inne kwestie związane z tą „niepełnosprawnością". Chciałbym, żeby sport był traktowany jak sport. I żeby opisywać go w ten sam sposób, jak mecze osób widzących. Oczywiście ciekawa historia związana z brakiem wzroku może być gdzieś w tle, przyciągnąć dodatkowo uwagę czytelników, ale nie można w każdej relacji opierać się wyłącznie na tym – argumentuje Ryszka.

Z opinią Marcina Ryszki zgadza się Magdalena Kocejko, która podkreśla, że często w stosunku do osób z niepełnosprawnościami wykonujących tę samą czynność co inni, używane są zupełnie inne słowa. – Trzema słowami, czyli „rehabilitacją", „integracją" i „aktywizacją" określa się całą rzeczywistość osób z niepełnosprawnościami. Kiedy osoba bez niepełnosprawności uprawia sport, to uprawia sport. Gdy robi to ktoś z niepełnosprawnością, to „się rehabilituje". Ja, kiedy szukam pracy, to nikomu nie przyjdzie do głowy, że to „aktywizacja zawodowa", a tak się to opisuje w przypadku osób z niepełnosprawnościami – porównuje Magdalena Kocejko.

Ze słowami badaczki zgadza się psycholog sportowy Bartłomiej Ostasz, który podkreśla, że niewłaściwie dobrany język tworzy niepotrzebne bariery. – Pamiętajmy, że mówimy przed wszystkim o osobie, a niepełnosprawność jest tylko jednym z aspektów, które jej dotyczą. Przecież wszyscy chcemy czuć się rozumiani, akceptowani, być częścią grupy. Niewłaściwie dobrany język wrzuca osoby z niepełnosprawnościami do pewnej szuflady, co przenosi się na poziom skojarzeń i postrzegania – mówi psycholog. Z jego opinią wiąże się też kolejna ważna zmiana językowa, o którą od pewnego czasu walczą językoznawcy i działacze społeczni. Zależy im na tym, żeby przestać używać sformułowania „osoba niepełnosprawna".

 

Sztuka dla sztuki czy ważna zmiana?

Marcin Ryszka zapytany o to, czy widzi różnicę pomiędzy określeniem „osoba niepełnosprawna" a „osoba z niepełnosprawnością", wyraźnie się waha. Nie ma ortodoksyjnego podejścia do używanego słownictwa i wybacza rozmówcom drobne gafy. – Szczerze mówiąc nie widzę różnicy, dla mnie to czasem taka językowa sztuka dla sztuki. Za dużo mam rzeczy na głowie, żeby się tym przejmować. Chociaż ta „niepełnosprawność" w ogóle jest bez sensu. Ja jestem osobą niewidomą, ale inne rzeczy potrafię zrobić dużo lepiej od przeciętnej osoby. Jeśli potrafię przepłynąć setkę kraulem poniżej minuty, a „zdrowa" osoba nie, to czy na pewno ja jestem „niepełnosprawny"? – zastanawia się kapitan reprezentacji Polski w blind footballu.

Według badaczy jednak dbałość o język i unikanie określenia „niepełnosprawny" jest ważna i bynajmniej nie jest fanaberią. Nazywając kogoś w ten sposób, częściowo pozbawiamy godności, opisując go wyłącznie przez pryzmat jednej cechy, zapominając o tym, że jednocześnie może być – tak jak Ryszka – świetny w czymś innym, posiadać inne umiejętności czy zdolności. – Przecież wypowiadamy się jedynie o dysfunkcji, którą ma ta osoba. Czyli nie „niepełnosprawny", a tak naprawdę osoba z „dysfunkcją", „niepełnosprawnością". Właściwy język wzmacnia fakt, że jesteśmy tacy sami, sprawia, że osoba z niepełnosprawnością nie jest słownie izolowana od grupy – argumentuje Bartłomiej Ostasz. – Taka osoba pełni różne społeczne role i ma wiele różnych cech. Nazywając ją „niepełnosprawną" ignorujemy ten fakt, jakby ta cecha całkowicie determinowała jej życie. Mówiąc o „osobie z niepełnosprawnością", zauważamy, że przede wszystkim jest to OSOBA – dodaje Magdalena Kocejko.

 

„Do widzenia" nie urazi

Poza kilkoma dość oczywistymi zasadami jak absolutny zakaz używania przestarzałego i negatywnie odbieranego przez większość ludzi słów takich jak „kaleka", „inwalida" czy „ociemniały", język używany w stosunku do osób z niepełnosprawnościami jest dość elastyczny. Wszyscy nasi eksperci zgadzają się przede wszystkim co do jednej rzeczy – należy traktować każdego człowieka indywidualnie, słuchać go i dopasować komunikację do jego oczekiwań i potrzeb.

– Nie da się zbudować uniwersalnego języka. Wszyscy jesteśmy różni, bez względu na „sprawność" – z różną pewnością siebie, zdolnością radzenia sobie w trudnych sytuacjach czy z różnym dystansem do własnej osoby. Tutaj na pierwszym miejscu stawiałbym empatię – bycie uważnym na drugiego człowieka. Inaczej komunikujemy się z przełożonym, inaczej z mamą, dzieckiem, kolegą, obcą osobą i tak naprawdę z każdym. Człowiek przede wszystkim – podsumowuje psycholog.

W razie jakichkolwiek wątpliwości, w większości sytuacji wystarczy po prostu zapytać samych zainteresowanych czy dane słowo lub określenie jest dla nich w porządku. Przekonała się o tym Magdalena Kocejko. – Prowadziłam kiedyś zajęcia z osobami niewidomymi i przez kilka kolejnych tygodni zastanawiałam się nad tym, jak się z nimi żegnać na koniec spotkania. „Do widzenia" czy „do zobaczenia" wydawało mi się potencjalnie niebezpieczne, bo przecież oni mnie nie zobaczą. W końcu zapytałam wprost i usłyszałam salwę śmiechu: „Proszę pani, przecież do widzenia to normalne określenie, tak się po prostu mówi" – usłyszałam. Od tej pory jeszcze mocniej jestem świadoma faktu, że kluczowa w komunikacji jest właśnie rozmowa i słuchanie drugiego człowieka – zaznacza badaczka i działaczka społeczna.

 

Walka o używanie poprawnego języka nie jest sztuką dla sztuki, tylko istotnym elementem kształtującym rzeczywistość osób z niepełnosprawnościami, to dbanie o ich prawa do równości i godności. Ważne, żeby edukując innych, nie popaść w przesadę i robić to z pewnym dystansem. Marcin Ryszka w jednym z portali społecznościowych był atakowany przez jednego z użytkowników, który był przekonany, że jego słowa nie dotrą do Ryszki. – Ktoś zapytał go, co zrobi, jak ja to przeczytam. Odpisał: „Przecież jest niewidomy". Na co ja napisałem mu tylko „akuku". Po tym dostałem chyba z tysiąc wiadomości z przeprosinami, co pokazuje, jak niektórzy bywają „mądrzy" sprzed klawiatury – opowiada dziennikarz. Jego proste „akuku" było skuteczne. Ważne, aby reagować adekwatnie do sytuacji i nie tolerować dyskryminacji, także językowej.

view szablon artykułu