Lider NGO z niezwykłym życiorysem. Wywiad z kpt. w st. spocz. inż. Henrykiem Bajduszewskim [WYWIAD]

Zdjęcie przedstawia Kapitana Henryka Bajduszewskiego. Autor: Kajetan Wolecki
Zdjęcie przedstawia Kapitana Henryka Bajduszewskiego. Autor: Kajetan Wolecki

Prezentujemy Państwu dzisiaj kolejną osobowość III sektora – Henryka Bajduszewskiego !

 

Kapitan Henryk Bajduszewski

Henryk Bajduszewski jest społecznikiem od ponad 60 lat. Ze Stowarzyszeniem Elektryków Polskich związany jest od 14.06.1956 r. Od 1982 roku jest członkiem Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych, gdzie pełni funkcję członka Zarządu Głównego ZKRP i BWP i od 2013 roku Prezesa Pomorskiego Zarządu Wojewódzkiego ZKRP i BWP, były Przewodniczący Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych Województwa Pomorskiego. Od 2018 r. Przewodniczący Kolegium Do Spraw Dziedzictwa Kulturowo-Historycznego powołanego przez Marszałka Województwa Pomorskiego Mieczysława Struka. Pan Henryk Bajduszewski oraz członkowie Kolegium jako kombatanci i osoby represjonowane budują z Samorządem Województwa Pomorskiego program mający na celu przekazywanie prawdy historycznej żyjących świadków historii z okresu II wojny światowej w naszym Regionie. Poprzez swoje liczne działania przekazują spuściznę historyczną najmłodszemu pokoleniu, a także realizują wiele przedsięwzięć mających na celu poprawę codziennego życia członków stowarzyszeń kombatanckich.

Życiorys i kariera zawodowa

Historia Pana Henryka Bajduszewskiego jest tak niesamowita, że mogłaby posłużyć za filmowy scenariusz.

  • Żołnierz II Korpusu Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie;
  • Za udział w wojnie  1939-1945 odznaczony został Gwiazdą Italii (Italy Star), a także brytyjskim Medalem Wojny (War Medal 1939-1945);
  • W 1990 roku odznaczony został  Krzyżem Czynu Bojowego Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie;
  • W 1995 roku uzyskał tytuł Weterana Walk o Niepodległość Rzeczpospolitej przyznany przez Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie;
  • W 2002 roku otrzymał Medal Pro Patria;
  • Od 1982 roku jest członkiem Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych;
  • Aktualnie członek Zarządu Głównego Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych w Warszawie, a od 2002 roku Członek Zarządu Wojewódzkiego Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych i od 2013 roku Prezes Pomorskiego Zarządu Wojewódzkiego ZKRP i BWP  - funkcję tą pełni do dnia dzisiejszego;
  • W 2015 roku została mu powierzone stanowisko przewodniczącego Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych Województwa Pomorskiego, która ustawowo została rozwiązana z dniem 31 sierpnia 2017 roku;
  • Od 03.04.2018 r. Przewodniczący Kolegium Do Spraw Dziedzictwa Kulturowo-Historycznego przy Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego;
  • Początkowo pracował w Rejonowym Urzędzie Telefoniczno-Telegraficznym w Poznaniu;
  • W 1949 roku przeniesiony zostaje do Rejonowego Urzędy Telefoniczno-Telegraficznego
    w Gdańsku, gdzie brał udział przy odbudowie i rozbudowie urządzeń łączności na terenie Gdańska;
  • W latach 1955-1957 pracował w Technikum Łączności na stanowisku kierownika pracowni elektrycznej i teletechnicznej;
  • W 1957 roku w związku z reorganizacją służb łączności został powołany przez dyrektora Okręgu Poczty i Telekomunikacji w Gdańsku na pełnomocnika Dyrektora Okręgu do organizacji Rejonowego Urzędu Telekomunikacyjnego w Elblągu;
  • W roku 1959 przeniesiony zostaje na stanowisko dyrektora Gdańskiego Przedsiębiorstwa Robót Telekomunikacyjnych w Gdańsku. Tu zarządza budowami urządzeń telekomunikacyjnych nie tylko województwa gdańskiego, ale również bydgoskiego, olsztyńskiego, białostockiego, koszalińskiego, słupskiego i toruńskiego;
  • W 1985 roku zostaje powołany na stanowisko z-cy dyrektora Okręgu Poczty i Telekomunikacji;
  • Za zasługi w budowie i rozbudowie urządzeń łączności otrzymał medal  "Zasłużony Ziemi Gdańskiej"- 1968 i 1978 roku za zasługi dla Województwa Elbląskiego i zasługi dla Gdańska;
  • Przez ministra Łączności odznaczony został odznaką 400 - lat Poczty Polskiej i złotą odznaką Zasłużony Pracownik Łączności;
  • 14.06.1956 r. zorganizował i powołał do pracy koło SEP w Technikum Łączności w Gdańsku
    i był jego pierwszym prezesem, następnie w 1959 roku zostaje członkiem Oddziałowej Sekcji Elektroniki i Telekomunikacji, a od 1961 roku jej przewodniczącym, w Zarządzie działa od 1960 roku;
  • Następnie w latach 1966 -1978 był prezesem Gdańskiego Oddziału SEP i jest najdłużej działającym prezesem w jego historii;                                                                                                                                             
  • W latach 1964-1988 był członkiem prezydium Naczelnej Organizacji Technicznej w Gdańsku,
    a w latach 1966-1969 w-ce prezesem NOT w Gdańsku;
  • Brał aktywny udział w pracach związanych z budową nowego Domu Technika (po pożarze starego w grudniu 1970 r.), którego oddanie do użytku nastąpiło 30.03.1974 r. 
  • Brał czynny udział w pracach przedkongresowych na IV, V, VI, kongres NOT jako członek Wojewódzkiego Komitetu Organizacyjnego Kongresu;
  • Jego działalność społeczna wraz z pracownikami zaowocowała między innymi bezpłatnym opracowaniem i wykonaniem dokumentacji na oświetlenie zabytków Gdańska, opracowaniem i przygotowaniem do wprowadzenia tzw. "Zielonej Fali" w głównym ciągu komunikacyjnym Gdańska oraz szeregu innych inicjatyw;
  • Za zasługi w rozwoju Oddziału oraz całokształt pracy w SEP został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski;
  • Brał czynny udział w obchodach 50-lecia Oddziału Gdańskiego SEP, w latach 1971-1981,1990-1998 przewodniczący Oddziałowego Sądu Koleżeńskiego, a od 1998 roku do 2010 r. przewodniczący Oddziałowej Komisji Rewizyjnej, a także w latach 2006-2010 członek Głównej Komisji Rewizyjnej SEP i w następnej kadencji członek Głównego Sądu Koleżeńskiego, a  od 2014 roku Honorowy Prezes Oddziału Gdańsk SEP;
  • Za całokształt pracy stowarzyszeniowej został mu przyznany w styczniu 1982 roku tytuł Zasłużonego Seniora, a następnie na Zjeździe Jubileuszowym 21 czerwca 1999 roku tytuł Członka Honorowego SEP;
  • Za wyniki w pracy zawodowej został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi w 1965 roku, za działalność stowarzyszeniową otrzymał srebrną Odznakę Honorową SEP - 25.06.1964, złotą OH SEP - 21.05.1965, szafirową SEP - 12.2014 2014r, zasłużony senior SEP 18.12.1991., Honorowy Członek SEP - 21.06.1999.; 
  • Otrzymał również odznaczenia Naczelnej Organizacji Technicznej: srebrna NOT - 18.06.1964, złota NOT - 21.05.1965, diamentowa NOT - 2015,  medal im. prof. M. Pożaryskiego - 1978,  medal im. prof. J. Groszkowskiego - 2005, medal im. prof. S. Szpora nr 14 -16.11.2007 oraz medal 90-lecia SEP;
  • Za działalność w oddziale otrzymał medale 40-lecia i 50-lecia Oddziału Gdańsk SEP;
  • Przewodniczący Rady Miasta Gdańska  26.03.1998 roku, uhonorował Pana Henryka Medalem 1000-lecia Gdańska; 

Wywiad

ROPS: Jak to jest przeżyć okrucieństwo wojny i odnaleźć się w powojennej rzeczywistości?

H.B.: Młodość ma swoje prawa. Nie myślałem o śmierci, raczej cały czas myślałem o przeżyciu i marzyłem o dostaniu się do Wojska Polskiego. To były impulsy podtrzymujące egzystencję. Okrucieństwa wojny umacniały mnie w dążeniu do dotarcia do Wojska Polskiego i przyczynienia się do klęski Niemiec. Po powrocie do kraju bodźcem do działania była nauka, włączenie się w odbudowę zniszczonego kraju.

ROPS: Jakie zdarzenie z okresu II wojny światowej utkwiło najbardziej w Pana pamięci?

H.B.: Było to wypłynięcie statkiem „Liberty" z Port Raphael do Neapolu. Byliśmy ulokowani
w luku. Zerwała się burza, załoga statku przykryła luk deskami i brezentem opasując to metalowymi klamrami. Było ciemno, nie było nic widać. Byliśmy zamknięci jak „myszy w klatce", w razie katastrofy nie było dla nas ratunku. Fale przelewające się przez pokład powodowały, że woda mimo brezentu, przez jego wysłużenie, zalewała nas. Nie mieliśmy żadnej możliwości trzymania się czegokolwiek. Turlaliśmy się od jednej burty do drugiej oblewani wodą, która wraz z przechyłem statku co raz bardziej nas zalewała. Trwało to 24 godziny.  W takich warunkach ludzie z przerażenia dostali „białej gorączki". Próby wydostania się na pokład były niemożliwe, byliśmy zamknięci. Był to horror, rozpacz i beznadzieja. Po burzy wypuszczono nas na pokład. Byliśmy poobijani, mokrzy ale cieszyliśmy się, że najgorsze za nami. Droga do Wojska Polskiego we Włoszech była wyboista, ale dotarliśmy.

ROPS: Jest Pan człowiekiem niesamowicie twórczym i aktywnym, rozpoznawalnym w naszym województwie w wielu środowiskach. Skąd Pan czerpie energię do działań?

H.B.: Przeżycia wojenne zahartowały mnie, cały czas myślałem o wolności i po powrocie do kraju postanowiłem zająć się m.in. działalnością społeczną. Praca ta dała mi i daje dużo satysfakcji. Współpraca z sympatycznymi i również ofiarnymi ludźmi oraz efekty wynikające z naszego zaangażowania dają mi „paliwo" do dalszej pracy. Energią do działania są ludzie i potrzeba wsparcia potrzebujących.

ROPS: Wiemy, że będąc Członkiem Zarządu Głównego Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych w Warszawie jednocześnie pełni Pan funkcję Prezesa Pomorskiego Zarządu Wojewódzkiego ZKRP i BWP w Gdańsku mając pod opieką 30 kół rozsianych po całym województwie. Dodatkowo jest Pan Przewodniczącym Kolegium Do Spraw Dziedzictwa Kulturowo-Historycznego działającego przy Marszałku Województwa Pomorskiego. Jak udaje się Panu pogodzić tak wiele obowiązków?

H.B.: To proste! Usystematyzowana praca, dobra jej organizacja, ale też bycie wśród ludzi i współpraca z nimi pozwala na podejmowanie tylu obowiązków.  Z czynienia dobra jest niesamowita satysfakcja.  

ROPS: Wiemy, że prowadził Pan pamiętnik, czy może nam Pan przybliżyć historię tego dokumentu?

H.B.: W czasie wojny postanowiłem spisywać swoje przeżycia. Nie było to łatwe, musiałem stosować różne wybiegi. Posługiwałem się takim swoistym dla mnie szyfrem, kodem, aby w razie gdyby pamiętnik dostał się w niepowołane, nie mógł być odczytany. Mam zapisane trzy zeszyty obejmujące okres od 1 VIII 1944 do 5 VIII 1946 r.

ROPS: Pana dzień wypełniony jest licznymi działaniami, jak Pan znajduje czas na relaks i co przynosi Panu ukojenie?

H.B.: Po powrocie do domu pozostawiam za drzwiami wszystkie problemy. W ciszy i spokoju w moim mieszkaniu czytam książki, prasę, słucham muzyki, ulubionej stacji radiowej, delektuję się widokiem z mojego balkonu. Mieszkam kilka kilometrów od obwodnicy i widzę przejeżdżające pojazdy. Pozwala mi na relaks również moja rodzina, w której zawsze miałem i mam oparcie.  

ROPS: Panie Henryku, składamy na Pana ręce podziękowania za ogrom pracy wniesiony na rzecz kombatantów z Pomorza. Dziękujemy także za Pana spokój, życzliwość, optymizm i zawsze uśmiechniętą twarz.

view szablon artykułu