Liderka NGO z przestworzy. Wywiad z Joanną Jakubowską - Przewodniczącą PRDPP

Na zdjęciu Joanna Jakubowska. Źródło archiwum prywatne / FB
Na zdjęciu Joanna Jakubowska. Źródło archiwum prywatne / FB

Joanna Jakubowska z sektorem pozarządowym związana jest od dziesięcioleci. Zaangażowana jest w wiele przedsięwzięć sportowych związanych z lotnictwem. Jako Przewodnicząca Pomorskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego budowała z Samorządem Województwa Pomorskiego podwaliny modelowej współpracy z organizacjami pozarządowymi na Pomorzu.

Obecnie jest Dyrektorem Aeroklubu Gdańskiego:

  • Pracę zawodową rozpoczęła w Sopockim Klubie Lekkoatletycznym;
  • Od 1995 roku związana z NGO;
  • W latach 2016 – 2019 była Przewodniczącą Pomorskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego;
  • Od 2017 roku Przewodnicząca Rady Działalności PożytkuPublicznego Powiatu Gdańskiego;
  • Znawczyni tematów związanych z historią Aeroklubu Gdańskiego;
  • Członek Zarządu Aeroklubu Polskiego;
  • Świetnie rozumie potrzeby pilotów i instytucji, którą aktualnie zarządza.

WYWIAD:

ROPS: Jak to się stało, że związałaś się z organizacjami pozarządowymi – przypadek, czy świadome działanie?

J.J.: Swoją przygodę z organizacjami pozarządowymi rozpoczęłam w 1993 roku w Sopockim Klubie Lekkoatletycznym. Początkowo pracowałam jako wolontariusz i pomagałam przy organizacji imprez sportowych i rekreacyjnych, a po uzyskaniu wykształcenia objęłam obowiązki Głównego Księgowego.

Moją pasją od zawsze była motoryzacja, a zwłaszcza pojazdy terenowe oraz motocykle.  Pierwszym moim własnym samochodem był Gaz 69. Razem z grupą przyjaciół organizowaliśmy różnego rodzaju wycieczki samochodowe oraz imprezy offroadowe. Ponieważ coraz trudniej było zdobywać pozwolenia na przejazdy i imprezy jako nieformalna grupa entuzjastów postanowiliśmy założyć stowarzyszenie. W ten sposób 5.09.1995 roku powstał „Klub Miłośników Samochodów Terenowych 4x4 Gdańsk", którego byłam założycielem, a później sekretarzem i księgowym. Z powodzeniem organizowaliśmy imprezy terenowe w Trójmieście i okolicach korzystając ze wsparcia zarówno urzędów jak i sponsorów. Organizowane przez nas „Kałużewo" czy „Rally Picnic Jeep" były imprezami znanymi i popularnymi w środowisku offroadowym całej Polski. Niestety projekt ten nie przetrzymał komercjalizacji, większość z nas miała swoje zajęcia zawodowe i nie mogła poświęcić się pracy społecznej w takim zakresie w jakim byłoby to konieczne aby Klub mógł się rozwijać.

ROPS: Jakie są Twoje największe osiągniecia związane z pracą w Aeroklubie Gdańskim?

J.J.: Pracę w Aeroklubie Gdańskim rozpoczęłam w 2008 roku, sytuacja w klubie nie była najlepsza. Brakowało funduszy na wszystko. Zatrudnionych było tylko 5 osób, a do dyspozycji mieliśmy 4 samoloty w tym AN-2 i 14 szybowców. W 2011 roku spotkało nas jeszcze nieszczęście kiedy to spłonął doszczętnie nasz budynek klubowy. Dzięki współpracy i pomocy wielu entuzjastów lotnictwa udało nam się wyremontować hangar z przybudówkami dzięki czemu powstała fantastyczna przestrzeń do działania. Obecnie jesteśmy jednym z najprężniej działających Aeroklubów w Polsce, jedynym, który prowadzi szkolenia śmigłowcowe oraz strefę spadochronową. Nasz nalot roczny w tym roku przekroczył 3000 h na samolotach. Na stałe zatrudniamy 12 osób, a nasza flota została przez ostatnich dziesięć lat powiększona o 6 samolotów (w tym 3 własne), śmigłowiec i 3 szybowce. Z roku na rok przybywa nam uczniów i chętnych do oglądania ziemi z góry.

ROPS: Jakie są Twoje pasje, oczywiście poza pracą w A.G.

J.J.: Poza pracą uwielbiam podróże, zwłaszcza motocyklem po bezdrożach.

ROPS: Jakie imprezy organizuje Aeroklub, które poleciłabyś turystom odwiedzającym Pomorze?

JJ: Co roku organizujemy latem wspólnie z Jednostką Wojskową z którą współużytkujemy lotnisko pokazy lotnicze. W tym roku niestety nie mogły się odbyć z powodu pandemii, ale liczę że w przyszłym roku wrócimy już do normalnego funkcjonowania. Niezależnie od tego zapraszamy na loty widokowe: samolotem, szybowcem czy śmigłowcem. Mamy najbardziej odlotowy widok na morze i nasze piękne Trójmiasto.

Serdecznie zapraszam nie tylko turystów, ale również wszystkich mieszkańców, cytując klasyka: „Człowiek musi sobie od czasu do czasu polatać".

Joasiu, dziękujemy za dotychczasową, aktywną współpracę i życzymy wielu sukcesów w aktualnej działalności Aeroklubu Gdańskiego.

view szablon artykułu